Życie w boxie

 

 

zzz
Ameryka, kojarzona z burgerkingiem, chicken&wingsem i coca-colą. Co się musiało takiego wydarzyć, że nagle tysiące ludzi wstało z kanap i ruszyło nakurwiać burpeesy i przysiady?
Crossfit stał się tak popularny, że niedługo stanie się nowym sportem narodowym. Wyobraźcie sobie babcie kibicujące wnuczkom „Dawaj następnego repa!”

Untitled-X

Moda na crossfit osiągnęła ten stopień, że możemy znaleźć boxy w każdym większym mieście. Trenować możesz również na siłowni, jest to tańsza opcja od boxów. Ale warto zaznaczyć, że nie jest to crossfit tylko zajęcia na wzór crossfitu i przeważnie nazywają się „cross”. Cena karnetu w boxie to ok. 200zł zaś cena karnetu na siłownie ok. 90zł. Skąd taka różnica? Na żadnej siłowni nie znajdziecie takiej atmosfery i opieki trenerskiej.

Czemu jednak stało się to tak popularne? Myśle, że to chęć wyrwania od rzeczywistości, takie kompletne wyżycie się po całym dniu. Ludzie są znudzeni swoim życiem i często nie wierzą w swoje możliwości. Dzięki crossfitowi sprawdzasz na ile Cie stać i potem przekładasz to w życiu codziennym. Nawet samo to, że chcesz komuś dokopać i mieć lepszy wynik nakręca Cię. Człowiek napędza człowieka. Chęć rywalizacji i udawadniania, że jest się lepszym. Dodatkowo walka z samym sobą, pojawia się u Ciebie taka lampeczka w głowie „Ej, dałem radę tam to i to ogarnę”.

Chyba najpiękniejsze jest to, że gdy wszyscy dają na treningu z siebie 200% i widziałeś już każdego w koszmarnym stanie. Walczących o te kolejne powtórzenie, całych spoconych i zmęczonych. Po takich wspólnych przeżyciach z każdym jesteś bardziej zżyty.

Klimat jaki się tworzy w boxie jest nie do opisania. Wszyscy o siebie dbają i nawzajem się dopingują. Na siłowni mało jest osób które do Ciebie podejdą i powiedzą „Dajesz, nie poddawaj się”. Nikt nie jest anonimowy, bo przeważnie trenujesz z tą samą ekipą i jesteście już tak zżyci, że po treningu też razem gdzieś wychodzicie. Zdarza się, że są organizowane wydarzenia, gdzie możesz przyprowadzić cała rodzinę aby Tobie kibicowała + psa 🙂

xxx

Dlaczego nie powinieneś trenować crossfitu na siłowni?
Po pierwsze nie jest to sport dla każdego. A na pewno nie każdy może go uprawiać w tym samym stopniu. Na siłowni wszyscy co mają karnet to mogą wejść na zajęcia, czyli wchodzi tyle osób co pomieści sala. Grupy są niedopasowane do poziomu zaawansowania.

Kolejnym aspektem jest prowadzący, który nie ma specjalnego szkolenia do prowadzenia zajęć crossfitu. I przeważnie, ale nie zawsze ma na Ciebie wyjebane. Czy robisz prawidłowo ćwiczenie, czy nie oszukujesz przy repach itd. Łatwo nabawić się o kontuzje.

Sala i sprzęt. Samo pomieszczenie powinno być na tyle duże by dało się zarówno robić burpee jak i rzucać sztangą. Sale na siłowni są za małe na takie rzeczy i z braku sprzętu przeważnie jest to trening wytrzymałościowy / kondycyjny.

Untitled-3

Na pewno w internecie widzieliście wpisy typu, byłem na crossfitcie teraz potreningowy posiłek paleo. Bo koniecznie musi to być paleo.
Właśnie przez takie zachowanie mówi się że crossfit jest kontuzjogenny. Osoby idą na trening tylko po to by zrobić sobie sweet focie ze sztangą i wstawić na instagrama. Nie obchodzi ich czy wykonały te ćwiczenia poprawnie czy nie. Byle sobie porzucać sztangą, trochę poskakać może i nawet schudnąć bo w końcu paleo, nie?
Potem lądują w szpitalu z nadwyrężonym barkiem lub skręconą kostką od jump boxów.

W sumie to nawet nie chce się zastanawiać po co. W każdym sporcie znajdą się takie osoby i nie widzę w tym żadnego logicznego sensu wytłumaczenia. Okej, rozumiem sama sobie lubię zrobić zdjęcię jak podnoszę 100kg na martwy, no ale kurde nie na każdych zajęciach i nie pustą sztangą. Po co marnować czas i zdrowie? Lepiej już zostać w domu lub wypić piwo.

P7100613

Czemu ja wybrałam Crossfit?

Wyjście ze strefy komfortu. Dokładnie to.
Trenuje trening siłowy od ponad 2 lat i czułam, że to dla mnie za mało. Brakowało mi czegoś takiego, że czujesz trening długo po nim.

Untitled-Z
Siłówka ma to do siebie, że jak danego dnia nie masz humoru to zrobisz mniej powtórzeń, zmniejszysz obciążenie albo dłuższa przerwa między seriami. Tutaj każdy twój progres jest monitorowany i nie chcesz zawieść trenera.
Mimo tego, że spompowałam mięśnie i miałam zakwasy, potrzebowałam więcej. Te uczucie, kiedy nie dawałam już rady, ale mimo tego robiłam dalej. Problemy z dojściem do szatni po treningu lub z wzięciem pełnego oddechu.
Podnosić ciężary a podnosić te same ciężary na czas… Jednak nie ogarniczyłam się tylko do crossfitu. Są dni kiedy wstaje rano i czuje, że mam ochote na czysty siłowy.

Najważniejsze jest robić to co się lubi a nie to co jest modne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *