Gastrówa na mase, czyli przepis na wołowinę po chińsku.

 

P7190690

W sobotę wpadliśmy z chłopakami do chińskiego sklepu i akurat mieli w promocji wołowinę. Jak sama nazwa wskazuje samurai diet jest z Chin, więc się wszystko zgadza.
Oczywiście wszystkim odwaliło na punkcie chińskich słodyczy, ale to już na boku. W tych sklepach naprawdę można wszystko znaleźć, od pierożków po lizaki z wieprzowiny.
Chłopaki aktualnie są na masie, bo wstyd mieszkać z dziewczyną, która podnosi większe ciężary od nich 🙂 Ja powoli redukuje, póki nie mam żadnych zawodów.
Nie znam osoby, która nie lubi chińskiego żarcia, więc pomysł na udokumentowanie naszego dania przyszedł sam z siebie.

Przepis jest jak najbardziej pasuje pod paleo jednak, że dodaliśmy makaron podchodzi bardziej pod samuraja. Czemu dodaliśmy makaron do obiadu?  po pierwsze chłopaki chcą przytyć, a bez węglowodanów ciężko. Po drugie osobiście lepiej mi się trenuje po dawce węgli.

Untitled-5P7190689

1.MIĘCHO

Najważniejszym składnikiem jest oczywiście mięcho. Kroimy w małą kosteczkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnie z olejem kokosowym. Pieczary z czosnkiem i cebulą kroimy również z małe kawałeczki i mieszamy ze sobą w odzielnym pojemniku, aby przeszły aromatem (można od razu przyprawić pieprzem). Tak o to zostawiamy naszą gastrówę na patelni do duszenia na jakiś czas.

2. WARZYWKA

Po ok 5min. duszenia wołowiny na patelni wraz z rozmarynem dodajemy nasz mix pieczary czosnek cebula. Dużo cebuli jak to na polaków przystało 🙂
Następnie kroimy marchew w plasterki i odpalamy garnek z makaronem.
Gdy poczujemy, że wołowina już unosi się zapachem i pieczary trochę się nam skompresowały dodajemy marchewkę na patelnie.

3. SOS

Gdy sprawdzimy widelcem, że nasza marchewa jest już miękka i mięso jest gotowe wlewamy sos ostrygowy. Sos jest bardzo słony, dlatego nie dodawaliśmy soli do mięcha czy makaronu. Zostawiamy na kolejne 3min do podduszenia i w tym czasie makaron powinien nam się już zrobić. Standardowo zlewamy wodę i nakładamy na talerz.

4. PODSUMOWANIE

Pieczary świetnie zmieszały się z wołowiną. Obiad idealny na przed treningiem/po treningu.
Ja w swojej porcji dodałam więcej warzyw i dużo mniej makaronu, chłopaki mieli więcej makaronu i warzywa jak w przepisie. Smakowało sztos!

Moje makro wyszło:

377,1 42,2 27,1 11,1

Kcal | Białko | Węgle | Tłuszcze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *